Home Portfolio Usługi Blog Kontakt
Okładka artykułu: Monitor kłamie, drukarnia mówi prawdę. CMYK czy RGB do druku i jak uniknąć przykrej niespodzianki?
Projektowanie druku

Monitor kłamie, drukarnia mówi prawdę. CMYK czy RGB do druku i jak uniknąć przykrej niespodzianki?

Yonatan Hanczakowski
Autor: Yonatan Hanczakowski

Jedna z najczęstszych historii, z jakimi trafiają do mnie klienci po wizycie w drukarni, brzmi zawsze tak samo: „Na ekranie projekt był piękny, a wydruk wygląda zupełnie inaczej”. Głęboki granat zrobił się szary, soczysta pomarańcz wyszła brudna, a zieleń straciła cały blask. To prawie nigdy nie jest wina drukarni ani Twojego monitora. Ekran i maszyna drukująca tworzą kolor według zupełnie innych zasad, a pytanie „CMYK czy RGB do druku?” to tak naprawdę pytanie o to, która z tych zasad obowiązuje w danym miejscu.

Krótka odpowiedź: do druku CMYK, na ekran RGB

Jeśli potrzebujesz tylko reguły, oto ona: wszystko, co będzie drukowane, przygotowujesz w CMYK, a wszystko, co będzie oglądane na ekranie, zostaje w RGB. Wiele drukarni cyfrowych przyjmie plik w RGB i przekonwertuje go samodzielnie, ale wtedy to automat decyduje, jak zmienią się Twoje kolory, a Ty dowiadujesz się o tym dopiero przy odbiorze. Przy wizytówkach za kilkadziesiąt złotych to bywa do przełknięcia, przy opakowaniach w nakładzie kilku tysięcy sztuk już nie.

Wyjątkiem są kolory specjalne, takie jak Pantone, złoto czy farby fluorescencyjne. Drukuje się je osobną, gotową farbą, poza CMYK, i stosuje głównie w druku offsetowym albo przy znakowaniu, gdy kolor marki musi być identyczny na każdym nośniku.

Monitor świeci, papier pochłania

Najprościej wyobrazić sobie te dwa tryby jako dwa różne źródła koloru. Monitor działa jak latarnia: sam wytwarza światło, mieszając trzy barwy, czyli czerwoną, zieloną i niebieską (stąd RGB). Im więcej światła, tym jaśniej, a wszystkie trzy w pełnej mocy dają biel.

Druk działa odwrotnie. Na białą kartkę nakładane są cztery farby: cyjan, magenta, żółta i czarna (CMYK, gdzie K oznacza czarny). Każda kolejna warstwa pochłania część światła odbitego od papieru, dlatego im więcej farby, tym ciemniej, a najjaśniejszy punkt, jaki możesz uzyskać, to po prostu niezadrukowany papier. Ekran pokazuje kolor, który świeci w Twoją stronę, a wydruk kolor, który zostaje po odbiciu światła z pokoju. To dlatego te same wartości nigdy nie wyglądają identycznie.

Kolory, których drukarnia po prostu nie ma

RGB obejmuje znacznie szerszą gamę barw niż CMYK. Intensywne pomarańcze, neonowe zielenie, elektryczne niebieskie i fiolety monitor wyświetli bez trudu, ale czterema farbami nie da się ich odtworzyć. Przy konwersji program musi znaleźć najbliższy możliwy odpowiednik, a ten bywa zaskakująco daleki od oryginału.

To ma bezpośrednie konsekwencje dla marki. Jeśli kolor firmowy został wybrany „na oko” na ekranie laptopa, może się okazać, że w druku po prostu nie istnieje. Dlatego w dobrze przygotowanej identyfikacji wizualnej każdy kolor ma osobno ustalone wartości CMYK, RGB i HEX, sprawdzone tak, by na papierze i na ekranie wyglądały możliwie podobnie, zamiast liczyć na automatyczną konwersję.

Jak przygotować kolory w pliku do druku

Poniższa lista to minimum, które sprawdzam przy każdym projekcie przeznaczonym do druku. Możesz przejść ją sam, zanim wyślesz plik:

  • Zapytaj drukarnię o profil kolorów: do druku offsetowego na papierze powlekanym często stosuje się profile oparte na standardzie FOGRA39 albo nowszym FOGRA51, ale ostateczną wersję zawsze podaje drukarnia. Konwertuj kolory świadomie, z tym profilem, a nie z ustawieniami domyślnymi.
  • Włącz podgląd kolorów spoza gamy: programy graficzne potrafią zaznaczyć miejsca, których nie da się wydrukować. Lepiej poprawić je samodzielnie niż zostawić automatowi.
  • Rozróżnij dwa rodzaje czerni: duże ciemne pola wyglądają lepiej w tak zwanej głębokiej czerni, złożonej z kilku farb (popularny przepis to C60 M40 Y40 K100). Drobny tekst ustaw za to w samej czerni K100, bo przy minimalnym przesunięciu farb litery złożone z czterech kolorów robią się rozmyte.
  • Pilnuj sumy farb: zbyt duża ilość farby w jednym miejscu schnie długo i odbija się na sąsiednich arkuszach. Drukarnie podają limit, najczęściej w okolicach 300%.
  • Sprawdź zdjęcia: w docelowym rozmiarze powinny mieć około 300 dpi i również być przekonwertowane do CMYK.
  • Eksportuj do PDF w standardzie drukarni: zwykle jest to któraś z odmian PDF/X, która pilnuje, żeby kolory i fonty dotarły do maszyny w nienaruszonym stanie.

Papier i monitor też mają coś do powiedzenia

Nawet idealnie przygotowany plik będzie wyglądał inaczej na dwóch różnych papierach. Na kredzie, czyli papierze powlekanym, kolory są żywe i wyraźne, a na papierze niepowlekanym farba wsiąka głębiej, przez co ten sam projekt wychodzi ciemniejszy i bardziej matowy. Dobry plik uwzględnia to od początku, a nie dopiero po pierwszej reklamacji.

Druga sprawa to sam ekran. Jasny, nieskalibrowany monitor laptopa pokazuje kolory bardziej nasycone, niż będą na papierze. Przy ważnych nakładach, na przykład opakowaniach czy katalogach, warto zamówić wydruk próbny. Kosztuje ułamek całego zlecenia i potrafi uratować cały nakład.

Kiedy RGB jest zupełnie właściwy

CMYK nie jest „lepszym” trybem, a RGB „gorszym”. To dwa narzędzia do dwóch różnych mediów. Grafiki na stronę internetową, posty i reklamy w social mediach, prezentacje i PDF-y czytane na ekranie przygotowujesz w RGB, bo tam nie ma drukarni, jest tylko wyświetlacz. Gdybyś zostawił je w CMYK, kolory na ekranie wyszłyby niepotrzebnie przygaszone.

Problemy zaczynają się dopiero wtedy, gdy ten sam plik krąży w obie strony bez przygotowania. Dlatego przy projekcie logo zawsze dostajesz dwa komplety plików, osobno do druku i osobno na ekran. To jeden z punktów, które warto sprawdzić, czytając, co powinno być w cenie logo.

Powiedz mi, co drukujesz

Jeśli masz przed sobą druk wizytówek, ulotek, roll-upu, etykiet albo opakowań i nie jesteś pewien, czy Twoje pliki są na to gotowe, napisz do mnie. Sprawdzę obecne pliki, przygotuję je pod wymagania Twojej drukarni albo zaprojektuję materiały od nowa. Ceny projektów do druku znajdziesz w ofercie, a w każdym przypadku dostajesz pliki, które możesz wysłać do druku od razu, bez telefonów z prośbą o poprawki.

Interesuje Cię podobna tematyka?